Kategorie

Ostatnie wpisy

Kategorie

Stoisko HOT DOG

Stoisko HOT DOG

         Stoisko z hot dogami w hipermarkecie czy centrum handlowym to lekka przesada. Nie bardzo!!! Bistro w sklepie to nietrafiony pomysł? Nic bardziej mylnego!!! Poniżej przedstawiamy pomysły na własne bistro, którego dochód na miesiąc może być całkiem przyzwoity.

Stoisko z hot dogami świetnie sprawdza się w każdym miejscu, gdzie pojawia się sporo ludzi. Szczególnie tam, gdzie kupujących jest wielu.

Ludzie chodząc po centrum handlowym stają się coraz bardziej zmęczeni i głodni, szukają czegoś ciepłego do zjedzenia na szybko.

       Co odpowiada za sukces bistro na terenie centrów handlowych?

       Z pewnością zapach, który nęci potencjalnych łasuchów. Każdy z nas lubi świeże, pachnące bułki, aromat pieczonego mięsa, zapach ten roznosi się po całym centrum.

       Bistro w markecie handlowym jest świetnym pomysłem na mały, ale pewny biznes. Inwestycja kapitału jest nieznaczna, bowiem nie wymaga on, w przeciwieństwie do restauracji, posiadania dużego lokalu w dobrej lokalizacji, zatrudnienia wykwalifikowanego personelu oraz zakupu drogiego osprzętu, niezbędnego do prowadzenia gastronomii na szeroką skalę.

        Otwarcie restauracji wymaga zgody Sanepidu, spełniania europejskich standardów, jakości w kwestii gastronomii, ciekawego pomysłu na kuchnię, która przyniesie konkretne, duże pieniądze, bo przecież restauracja musi się zwrócić.

       Stanowisko z hot dogami w markecie nie wymaga specjalnych pozwoleń, oczywiście trzeba znaleźć miejsce, mieć dostęp do bieżącej wody, spełniać wymogi sanitarno- higieniczne. Jednak nie wymaga ono budowania menu, komponowania specjałów kulinarnych, zatrudniania kucharza z doświadczeniem w pracy w gastronomii itp.

       Bistro z hot dogami nie nastręcza trudności związanych z lokalizacją. Znajdujemy ją bez problemu, jest, bowiem w supermarkecie, hipermarkecie czy ogólnie na terenie danego sklepu. To już znacznie ułatwia sprawę, bowiem nie ma potrzeby wynajmowanego osobnego lokalu.

       Klientela – w zasadzie sama się pojawia. Ludzie zwabieni pysznym aromatem kawy, herbaty, soków, sałatek czy innych dań z pewnością sami do nas dotrą. Nie musimy wymyślać specjalistycznych akcji reklamowych czy zatrudniać managera restauracji, któremu płaci się sporą pensję, zaś efekty jego pracy nie zawsze są widoczne od razu. Co z personelem? Zatrudniamy jak najtaniej – umowa zlecenie; studentki, emerytki, rencistki. Idziemy po kosztach, szkolimy personel szybko i tanio. Wprowadzamy dobre i tanie ubezpieczenia grupowe, które odciagamy z pensji. Lokal ubezpieczamy jak najtaniej i jak najkorzystniej. Ofert nie brakuje. Trzeba tylko je poszukać u dobrego specjalisty.

          Tutaj nie ma takiej możliwości, aby przynajmniej jeden klient nie pojawił się u nas w przeciągu godziny. Dzieci, rodziny, osoby samotne, zabiegane single, korporacyjni liderzy. Wszyscy gdzieś się spieszą, chcą zjeść szybko, tanio; czasem zdrowo, czasem mniej zdrowo, ale zjeść jednak muszą i chcą. I ten argument to nasza karta przetargowa w tym biznesie.

           Rajem dla bistro w hipermarketach są dni wolne; piątek wieczór i weekend. Wtedy tez pojawia się najwięcej ludzi w porach przed i po obiadowych. Zakupy męczą, głód zaczyna coraz bardziej doskwierać, zaś nęcące zapachy przypominające, że ostatni posiłek jedliśmy rano I warto by było cos jednak przekąsić. I wtedy pojawia się ochota na bistro.

       Zaletą bistro jest czas. Wykorzystajmy go jak najlepiej biznesie panuje taka żelazna zasada - szanujmy czas innych, a oni docenią to, co dla nich robimy i staną się naszymi wiernymi klientami. Wszyscy mamy mało czasu. Wszyscy dokądś się wybieramy i zawsze jesteśmy gdzieś spóźnieni. Szanując czas klienta w oczekiwaniu na posiłek wygrywamy z restauracją.  Tu przeciętny czas oczekiwania to około 20- 30 minut. W tym czasie możemy pić kawę, delektować się czymś na szybko, ale jednak czekamy. Do tego dochodzi czas, jaki poświęcamy na samą konsumpcję posiłku. Około 2 godzin. Tyle nam to zajmuje. Bistro jest inne. Żeby zarobić trzeba być szybkim. Czas oczekiwania na posiłek - redukowany do minimum. Maksymalnie 5 minut. Tyle czasu wystarczy nam na podgrzanie i podanie potrawy, a klient w tym czasie może zapoznać się z nasza całą oferta produktową. Recepta na sukces wydaje się, zatem banalna.

      Jeśli chodzi o całą organizację bistra, to starajmy się ją zbudować na tyle, aby była prawie idealna. Postawmy na dania tradycyjne i wegetariańskie. Wprowadźmy także soki, sałatki, gotowe ciasta. Sprawna organizacja zaplecza żywieniowego wymaga dyscypliny i zaangażowania personelu. Sałatki można przygotowywać z przepisu, jednak wypróbujmy te, dobre i tanie. Kupujmy świeże dodatki, sprawdzone mięso, kupujmy dobrej jakości sosy i dodatki płynne. Soki wyciskamy zawsze rano, kawę parzymy świeżą z wody filtrowanej. Ciasta kupujmy od osób, które pieką na zamówienia, jeśli mamy czas, ochotę i talent, sami możemy je także przygotwać.

          Ważna jest świeżość, jakość i estetyka podania. Używajmy serwetek, talerzyków, kubków, sztućców. Dbajmy o czystość i higienę. Szkólmy personel. Ma znać zasady bhp i dbać o estetyczną jakość podanych potraw.

          Bistro z hot dogami to przede wszystkim dobre pieczywo, parówki świetnej jakości, dobre dodatki oraz maszyna pracująca cały czas. Nie wyłączajmy jej, gdy przez godzinę nikt do nas nie przyjdzie. Szkoda czasu, na jej ponowne uruchomienie.  Klient nie będzie czekał, aż maszyna się ponowienie rozgrzeje. Podobnie z ekspresami do kawy.

Tagi: hot dog

Zostaw odpowiedź

*
**Nie opublikowane
*Adres witryny z http://
*
Produkt został dodany do porównania produktów!